Czy klauzula 20.1 jest sprzeczna z art. 119 kc?

Pomię­dzy uczest­ni­kami pro­cesu inwe­sty­cyj­nego wystę­puje czę­sto spór doty­czący zgod­no­ści klau­zuli 20.1 Warun­ków 2015-04-15 (89)Kon­trak­to­wych FIDIC z art. 119 kc. Cho­dzi o to czy okre­ślony w klau­zuli ter­min 28 dni na powia­do­mie­nie o rosz­cze­niu, po upły­wie któ­rego „Czas na Wyko­na­nie nie zosta­nie prze­dłu­żony, Wyko­nawca nie będzie upraw­niony do dodat­ko­wej zapłaty, a Zama­wia­jący będzie zwol­niony z wszel­kiej odpo­wie­dzial­no­ści z tytułu rosz­cze­nia” jest zgodny z art. 119 kc według któ­rego „Ter­miny przedaw­nie­nia nie mogą być skra­cane ani prze­dłu­żane przez czyn­ność prawną.” Czy ter­min okre­ślony w klau­zuli 20.1 jest ter­mi­nem przedaw­nie­nia? Na pierw­szy rzut oka wydaje się, że tak. To ozna­cza­łoby że klau­zula 20.1 (przy­naj­mniej w czę­ści doty­czą­cej skutku prze­kro­cze­nia ter­minu 28 dni) jest nie­zgodna z bez­względ­nym prze­pi­sem kc. Jeśli tak, to dla­czego Wyko­nawcy na „zapa­le­nie płuc” sta­rają się za wszelką cenę nie naru­szyć wspo­mnia­nego ter­minu i wie­lo­krot­nie „na wszelki wypa­dek” wysy­łają powia­do­mie­nie o rosz­cze­niu. Ano dla­tego, że spora część orzecz­nic­twa sądo­wego i przed­sta­wi­cieli dok­tryny ma inne zda­nie (i to wcale nie pozba­wione racji).

 

Część ta uważa , że ter­minu na zgło­sze­nie rosz­cze­nia przez Wyko­nawcę okre­ślo­nego w klau­zuli 20.1 nie należy bowiem utoż­sa­miać z ter­mi­nem przedaw­nie­nia rosz­czeń ure­gu­lo­wa­nym w kodek­sie cywil­nym (Por. A.Olszewski, Kon­trak­towe pro­ce­dury roz­wią­zy­wa­nia spo­rów w umowa o roboty budow­lane opar­tych na wzor­cach umow­nych FIDIC – w świe­tle prawa pol­skiego, R.Pr.2010, nr 2, s.67). W klau­zuli 20.1 cho­dzi bowiem o dopusz­czoną w pol­skim pra­wie cywil­nym w ramach swo­body umów kon­struk­cję umow­nych ter­mi­nów zawi­tych (Por. B.Kordasiewicz (w:) Z.Radwański (re.), Sys­tem Prawa Pry­wat­nego, t.2, Prawo cywilne – część ogólna, War­szawa 2008, s. 697, A.Stępień – Spo­rek, F.Sporek, Przedaw­nie­nie i ter­miny zawite, War­szawa 2009, s. 186). Rów­nież według K.Konieczny (K.Konieczny, Umowa o roboty budow­lane w obro­cie mię­dzy­na­ro­do­wym, Wol­ters Klu­wer Pol­ska Sp. z o.o., War­szawa 2012) strony mogą uzgod­nić zasady biegu takich ter­mi­nów oraz skutki ich niezachowania.

 

Wymie­nione wyżej insty­tu­cje prawne należy odróż­nić. O rela­cji przedaw­nie­nia i ter­mi­nów zawi­tych wypo­wie­dział się swego czasu Sąd Naj­wyż­szy w uchwale z dnia 19 maja 1969 r. (III CZP 5/68) pod­ję­tej w skła­dzie sied­miu sędziów i mają­cej moc zasady praw­nej. SN stwier­dził w uchwale, że ist­nieją, obok ter­minu przedaw­nie­nia „ure­gu­lo­wa­nego w tytule VI księgi pierw­szej k.c. jesz­cze innego rodzaju ter­miny do docho­dze­nia rosz­czeń, z któ­rych upły­wem powstają skutki odmienne i surow­sze od skut­ków prze­wi­dzia­nych w prze­pi­sach o przedaw­nie­niu, które zatem nie mogą być zali­czone do ter­mi­nów przedaw­nie­nia”. Cechą „cha­rak­te­ry­styczną” tych ter­mi­nów jest wyga­śnię­cie rosz­czeń po ich upły­wie. Ter­mi­nów przedaw­nie­nia nie powinno się zatem mylić z ter­mi­nami zawitymi.

 

Lizer-Klatka pod­kre­śla, że „ter­miny prze­wi­dziane w klau­zuli 20.1. warun­ków kon­trak­to­wych FIDIC w swo­jej kon­struk­cji naj­bliż­sze są usta­wo­wym ter­mi­nom rekla­ma­cyj­nym, a zatem jed­nym z rodza­jów usta­wo­wych ter­mi­nów zawi­tych. Bez­sku­teczny upływ ter­minu na doko­na­nie okre­ślo­nego zawia­do­mie­nia powo­duje bowiem utratę upraw­nie­nia. Posta­no­wie­nia kon­trak­towe prze­wi­du­jące sku­tek w postaci utraty upraw­nie­nia w razie nie­do­peł­nie­nia obo­wiązku przez jedną ze stron w prze­wi­dzia­nym w umo­wie ter­mi­nie można zatem zakwa­li­fi­ko­wać jaki tzw. umowne ter­miny zawite, czy też tzw. „czy­ste ter­miny zawite”” (Sku­tecz­ność umow­nych ter­mi­nów zawi­tych w kon­trak­tach FIDIC w świe­tle prawa pol­skiego, e-Przegląd Arbi­tra­żowy nr 1(8) 2012 r, http://www.sadarbitrazowy.org.pl/repository/e-przeglad-do_pobrania/8.EPA-8-PL.pdf).

 

Tego rodzaju ter­min wpro­wa­dził np. usta­wo­dawca w tre­ści art. 563 par. 1 k.c., w któ­rym „kupu­jący traci upraw­nie­nia z tytułu rękojmi (…), jeżeli nie zawia­domi sprze­dawcy o wadzie w ciągu mie­siąca od jej wykry­cia”. O ile powyż­szy ter­min ma cha­rak­ter usta­wo­wego ter­minu zawi­tego, to klau­zula 20.1. będąca czę­ścią Kon­traktu wpro­wa­dza umowny ter­min zawity. W obu wymie­nio­nych wypad­kach upraw­nie­nia strony, która nie zawia­do­miła dru­giej o przy­słu­gu­ją­cym jej pra­wie, wyga­sają. Za nor­ma­tywną pod­stawę wpro­wa­dza­nia takich ter­mi­nów do umów uznaje się art. 353(1) k.c.

 

W pol­skim piśmien­nic­twie za moż­li­wo­ścią usta­na­wia­nia umow­nych ter­mi­nów zawi­tych opo­wie­dzieli się m.in. B. Kor­da­sie­wicz: Sys­tem prawa pry­wat­nego…, s. 632 oraz A.Stangret-Smoczyńska: Umowne ter­miny zawite…,s. 58.

 

W wyroku Sądu Okrę­go­wego w War­sza­wie z dnia 6 czerwca 2012 r. (XXV C 1215 /10) Sąd stwier­dza w uzasadnieniu:

 

Ponadto należy zauwa­żyć, że powód nie wyka­zał w toku tego pro­cesu, aby zgła­sza­jąc swoje rosz­cze­nia zgła­szał je w spo­sób prze­wi­dziany umową w trak­cie trwa­nia kon­traktu. I tak zgod­nie z sub-klauzulą 20.1 ogól­nych warun­ków kon­traktu (k. 1473 v a.s. ), jeżeli wyko­nawca uważa się za upraw­nio­nego do jakie­kol­wiek prze­dłu­że­nia czasu na ukoń­cze­nie lub jakiej­kol­wiek dodat­ko­wej płat­no­ści, według jakie­kol­wiek klau­zuli niniej­szych warun­ków lub z innego tytułu w związku z kon­trak­tem, to wyko­nawca da inży­nie­rowi powia­do­mie­nie opi­su­jąc wyda­rze­nie lub oko­licz­ność powo­du­jącą rosz­cze­nie. Powia­do­mie­nie będzie dane naj­wcze­śniej jak to moż­liwe, ale nie póź­niej, niż 28 dni po tym, kiedy wyko­nawca dowie­dział się lub powi­nien był dowie­dzieć, o tym wyda­rze­niu lub oko­licz­no­ści. Na wypa­dek nie­do­trzy­ma­nia tego ter­minu czas na wyko­na­nie nie będzie prze­dłu­żony i wyko­nawca nie będzie upraw­niony do dodat­ko­wej płat­no­ści. Nadto wyko­nawca w ciągu 42 dni, kiedy dowie­dział się o wyda­rze­niu lub oko­licz­no­ści, która dała powód do rosz­cze­nia prze­śle inży­nie­rowi szcze­gó­łowe rosz­cze­nie /k. 1473v-1474/ (…)

 

To wolą stron było wpro­wa­dze­nie do umowy ter­minu zawi­tego na zło­że­nie powia­do­mie­nia o rosz­cze­niu cza­so­wym lub finan­so­wym w okre­ślo­nym ter­mi­nie, po upły­wie któ­rego wyko­nawca traci swoje roszczenie.

 

Podob­nie Sąd Okrę­gowy w War­sza­wie w wyroku z dnia 7 marca 2012 r. (XXV C 249/11) stwierdził:

 

„Zapisy umowy wyklu­czyły moż­li­wość doma­ga­nia się dodat­ko­wych płat­no­ści na wypa­dek nie­zgło­sze­nia ich w prze­wi­dzia­nym try­bie i cza­sie. Powód zgło­sił swoje rosz­cze­nia już po zakoń­cze­niu umowy, a tym samym należy uznać, że rosz­cze­nia powoda wygasły”

 

Rów­nież Sąd Ape­la­cyjny w War­sza­wie w wyroku z dnia 13 marca 2013 r. (VI ACa 1151/12) stwier­dził że:

 

(…) podziela sta­no­wi­sko (…) co do moż­li­wo­ści umow­nego zastrze­że­nia ter­minu zawi­tego, po upły­wie któ­rego rosz­cze­nia wie­rzy­ciela wyga­sają. Takie ure­gu­lo­wa­nie mie­ści się w wyra­żo­nej w art. 353(1) k.c. zasa­dzie swo­body umów, nie jest w szcze­gól­no­ści sprzeczne z prze­pi­sami prawa, w tym z art. 119 k.c. (…) Inne są bowiem skutki, funk­cje ter­mi­nów zawi­tych i ter­mi­nów przedawnienia.

 

Ponadto w piśmien­nic­twie pod­kre­śla się, że „oma­wiana kwe­stia nie docze­kała się do tej pory jed­no­znacz­nego roz­strzy­gnię­cia w pol­skim orzecz­nic­twie ani też szer­szej ana­lizy w lite­ra­tu­rze” (P.Bytnerowicz, M.Kofluk : Ter­min na powia­do­mie­nie o rosz­cze­niach wyko­nawcy okre­ślony w Sub­klau­zuli 20.1 Warun­ków FIDIC w świe­tle prawa pol­skiego, e-Przegląd Arbi­tra­żowy nr 1(8) 2012 r, s. 31).

 

Należy też wska­zać za A. Lizer-Klatką, że „poglądy wyra­żone tak w orzecz­nic­twie jak i w piśmien­nic­twie – sprze­ci­wia­jące się jakie­kol­wiek auto­no­mii wioli stron w zakre­sie usta­na­wia­nia ter­mi­nów zawi­tych pocho­dzą w prze­wa­ża­ją­cej więk­szo­ści z okresu sprzed zmian ustro­jo­wych i przed wpro­wa­dze­niem do kodeksu cywil­nego art. 353(1) k.c. Współ­cze­śnie sta­no­wi­sko sprze­ci­wia­jące się funk­cjo­no­wa­niu w obro­cie praw­nym ter­mi­nów umow­nych ogra­ni­cza­ją­cych w cza­sie ist­nie­nie umow­nych upraw­nień wydaje się być nie­po­trzeb­nie rygo­ry­styczne. W pro­fe­sjo­nal­nym obro­cie zastrze­ga­nie ter­mi­nów umow­nych dla reali­za­cji umow­nych upraw­nień wydaje się być uza­sad­nione i w tym zakre­sie należy respek­to­wać wyra­żoną w ten spo­sób wolę stron” (Sku­tecz­ność umow­nych ter­mi­nów zawi­tych w kon­trak­tach FIDIC w świe­tle prawa pol­skiego, e-Przegląd Arbi­tra­żowy nr 1(8) 2012 r, http://www.sadarbitrazowy.org.pl/repository/e-przeglad-do_pobrania/8.EPA-8-PL.pdf).

 

Ana­li­zu­jąc zało­że­nia sys­te­mowe wpro­wa­dzo­nej w klau­zuli 20.1 insty­tu­cji umow­nego ter­minu zawi­tego oraz ist­nie­jące w tej mie­rze orzecz­nic­two sądowe A.M.Dąbrowska zauważa, że „nie­trafny wydaje się być więc pogląd, iż takie umowne ure­gu­lo­wa­nie ter­minu na zgło­sze­nie rosz­czeni wykra­cza poza zakres swo­body umów” (zob. A.M.Dąbrowska, Kilka kwe­stii doty­czą­cych FIDIC’a, Radca Prawny. Zeszyty naukowe, 4(5)/2015, s. 86)

 

Należy też zauwa­żyć, że kon­struk­cja klau­zuli 20.1 nie spo­tkała się rów­nież z kry­tyką Sądu Naj­wyż­szego, który przy oka­zji roz­strzy­ga­nia kwe­stii zwią­za­nej z klau­zulą 20.8 doty­cząca arbi­trażu, w uza­sad­nie­niu do odrze­cze­nia z dnia 19 marca 2015 r. (IV CSK 443/14) stwier­dził: „obli­ga­to­ryjne jest zgło­sze­nie przez wyko­nawcę rosz­cze­nia inży­nie­rowi kon­traktu, a nie­za­cho­wa­nie prze­wi­dzia­nej tam pro­ce­dury pro­wa­dzi do zwol­nie­nia zama­wia­ją­cego od odpo­wie­dzial­no­ści„.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>